Zanim zamkniesz tę stronę...

Pobierz darmowy poradnik "10 błędów, które popełnia 9 na 10 stron internetowych i sprawdź czy Twoja strona ich nie powtarza.

To pole jest wymagane.

Bez spamu. Możesz zrezygnować w każdej chwili.

Cześć, jestem Stanisław.

Nie zaczynam od kolorów ani czcionek. Zaczynam od pytania, dlaczego ktoś miałby kliknąć „kontakt” właśnie u Ciebie. Oto, skąd się to u mnie wzięło.

Skąd to się wzięło

Zanim projektowałem strony, obserwowałem, dlaczego ludzie mówią „nie”

Przez [X lat] pracowałem w zupełnie innej branży — [tu wpisz swoją poprzednią rolę, np. sprzedaż, obsługa klienta, inny zawód]. Dobrze poznałem jedną rzecz: jak wygląda podejmowanie decyzji przez klienta, zanim jeszcze coś kupi.

Zacząłem zauważać ten sam wzorzec u firm, z którymi miałem kontakt: dobry produkt, kompetentny właściciel — i strona internetowa, która nikogo nie przekonuje. Nie dlatego, że była brzydka. Często była naprawdę ładna. Dlatego, że nikt nie zaprojektował jej z myślą o tym, co dzieje się w głowie odwiedzającego.

To pytanie — dlaczego jedna strona sprzedaje, a inna, równie estetyczna, nie — zaczęło mnie interesować bardziej niż [poprzednia praca]. Więc zamiast zostać przy tym, co znane, zacząłem się uczyć: StoryBrand, psychologia decyzji, kryteria konwersji, dziesiątki audytów realnych stron. Nie dla dyplomu — bo to pytanie faktycznie nie dawało mi spokoju.

Wcześniej

[Twoja poprzednia branża lub rola]

Zwrot

[Konkretny moment albo obserwacja, która to zmieniła]

Dziś

Projektuję strony oparte na strategii, nie tylko estetyce i prowadzę bloga aikorzysci.pl

Uczciwie

Dopiero zaczynam. Ale nie od zera.

Nie mam jeszcze długiej listy zrealizowanych projektów — i nie będę udawać, że jest inaczej. Zbyt wielu ludzi, którzy się przekwalifikowują, próbuje sprawiać wrażenie agencji z dziesiątkami realizacji na koncie. Klienci to zwykle wyczuwają, a ja wolę, żebyś wiedział, na czym naprawdę stoisz.

Czego nie mam w portfolio, nadrabiam metodą: każdą stronę projektuję w oparciu o te same zasady, które opisuję na stronie głównej — analizę biznesu, konkurencji i grupy docelowej, zanim powstanie pierwszy ekran. Twój projekt dostaje moją pełną uwagę, bo w danym momencie prowadzę tylko kilka projektów naraz.

Konkretne dane

Tu wpisz realne, możliwe do obrony informacje: ukończone kursy, certyfikaty, liczbę godzin poświęconych na naukę projektowania i marketingu. Tylko to, co jest prawdą — reszta zostaje w akapicie powyżej.

Jak myślę o projektowaniu

Cztery zasady, których się trzymam

01. Klient jest bohaterem, nie Ty

Twoja strona nie opowiada o Tobie. Opowiada o tym, jak rozwiązujesz problem odwiedzającego — to jedna z podstaw metody StoryBrand, którą stosuję w każdym projekcie.

03. Każda decyzja ma uzasadnienie 

Kolor, nagłówek, miejsce przycisku — nic nie jest przypadkowe ani „bo mi się podoba”. Jeśli nie potrafię wyjaśnić, po co dany element tam jest, go tam nie ma.

02. Ładnie to za mało 

Estetyka bez struktury to wizytówka, nie narzędzie sprzedaży. Potrzebne jest jedno i drugie naraz — dopiero wtedy strona zaczyna pracować.

04. Pełna uwaga, nie skala

Prowadzę kilka projektów naraz, nie dwadzieścia. Twoja strona dostaje realny czas i realną uwagę, nie resztki napiętego grafiku.

Jak wygląda współpraca krok po kroku?

Dokładny proces — od pierwszej konsultacji po start strony — opisałem na stronie głównej, żeby nie powtarzać się w dwóch miejscach. Zobacz trzy kroki do gotowej strony →

Prywatnie

Kilka słów poza pracą

Tu wpisz 2–3 zdania o sobie poza projektowaniem: gdzie mieszkasz, czym się interesujesz, co robisz w wolnym czasie. Nie musi być długie — chodzi o to, żeby po drugiej stronie ktoś poczuł, że pisze do konkretnej osoby, nie do marki.

Gotowy na stronę, która realnie zdobywa klientów?

Każdy dzień ze stroną, która nie przekonuje odwiedzających, to zapytania trafiające do konkurencji. Umów bezpłatną konsultację i sprawdźmy, co można zmienić.

Wolisz kontakt mailowy?

Przewijanie do góry